Reklamacja u „fachowca”

Dodano: środa, 19 Październik, 2016

Nie wiadomo dlaczego wiele osób po wyjściu od fryzjera, który spalił mu włosy, czy mechanika, który bardziej zepsuł samochód niż go naprawił, nie żądają odszkodowania. Usługa również podlega reklamacji, tak samo, jak reklamowanie niesprawnego urządzenia, które zakupiliśmy

Vademecum konsumenta

Bardzo przydatną książeczką jest właśnie Vademecum konsumenta wydana przez URZĄD OCHRONY KONKURENCJI I KONSUMENTÓW, które pomoże rozwiać nasze wątpliwości w takich sprawach. Zawiera ona informacje o zawieraniu umów i reklamacjach konsumenckich. Na samym jej wstępie możemy przeczytać: Konsumenci to, z definicji, my wszyscy. Jest to największa grupa ekonomiczna, mająca wpływ i równocześnie poddana wpływom niemal każdej publicznej i prywatnej decyzji ekonomicznej. Mimo to jest to jedyna ważna grupa, której opinie są rzadko brane pod uwagę”

John F. Kennedy, 1962

Bycie konsumentem, to wcale nie taka prosta sprawa. Często nie znamy swoich praw, przez co nie ubiegamy się o odszkodowanie, czy reklamację. Warto więc zapoznać się z podstawowymi przepisami, które chronią nas przed nieuczciwym usługodawcą, czy producentem. Chroni nas sama Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, gdzie w artykule 76 wyraźnie jest napisane: Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.”

Naciągacz, nie hydraulik

Skoro wiemy już , że usługa również podlega pod możliwość reklamacji, to następnym razem nie puszczamy płazem mechanikowi, czy hydraulikowi źle wykonanej pracy. W końcu w świetle prawa pomiędzy wykonawcą takiej usługi a zamawiającym, czyli nami, zostaje zawarta umowa o dzieło, co oznacza, że mamy prawo domagać się efektu, jaki pierwotnie zadeklarował dany fachowiec. Więc, gdy okazuje się, że jest partaczem, możemy pociągnąć go do odpowiedzialności finansowej.

Umowa jest potrzebna

Co prawda według prawa umowa (umowa jest zawarta tylko wtedy, gdy strony dojdą do porozumienia co do wszystkich jej postanowień) może być zawarta w dwóch różnych formach:

Jednak pamiętajmy, że większe zabezpieczenie stanowi dla nas oczywiście forma pisemna, którą łatwo okazać jako dowód, w przypadku oszustwa, czy niedopełnienia obowiązków. Natomiast umowa ustna nie zabezpiecza naszych ewentualnych roszczeń odszkodowawczych i możliwości reklamowania usługi.

paragraf

Warunki umowy

Umowa zawierana z hydraulikiem to rodzaj umowy o dzieło, której przedmiotem jest rezultat niebędący rzeczą ruchomą. Brzmi dość skomplikowanie, jednak logicznie na to patrząc, ma to sens. Wynika to z faktu, iż wykonanie ma doprowadzić do określonego rezultatu, ale nie powstaje przy tym żadna rzecz ruchoma. W języku potocznym mówimy wtedy o zamawianiu usługi (przykładowego odetkania zlewu w łazience). W Vademecum konsumenta jasno czytamy, że:

W przypadku takich umów konsument nie ma zagwarantowanej szczególnej ochrony, nie jest zasadniczo traktowany przez prawo jak strona słabsza (z wyjątkiem przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych), a zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy o dzieło .

Dlatego konsument sam musi zadbać o swoje prawa. Przede wszystkim powinien dołożyć szczególnej staranności w ustalaniu warunków umowy, a następnie doprowadzić do ich utrwalenia na piśmie, co ma kolosalne znaczenie dla ewentualnego dowodzenia nieprawidłowości w wykonaniu umowy.”

W tym miejscu wielu z nas popełnia błąd i po prostu nie podpisuje takowej umowy, która jest jedynym zabezpieczeniem, przed źle lub wcale nie wykonaną usługą. Zlew był, jest i będzie zapchany, a przynajmniej do czasu przyjazdu następnego hydraulika.

Zgłoś wadę wykonawcy

Problem pojawia się jednak, gdy mówimy o reklamacji usługi, ponieważ regulacje prawne nie szczególnie opisują takowe przypadki. Oczywiście w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania umowy mamy prawo powołać się na artykuł 471 Kodeksu cywilnego i zażądać od usługodawcy naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Jednak należy pamiętać, że nie wystarczy jedynie udowodnić, iż usługodawca nie wykonał, czy też nienależycie wykonał umowę, ale musiała z tego powodu powstać określona szkoda. Dodatkowo usługodawca będzie odpowiadał za tę szkodę, tylko w przypadku, gdy wynikła ona z jego winy lub niedopatrzenia.

Szukaj pomocy!

Jeśli czujesz się oszukany i nie wiesz, gdzie szukać pomocy, to warto zajrzeć na strony internetowe lub zadzwonić do podanych niżej instytucji: